Obiecane PW nadchodzi – miało się w nim znaleźć więcej tekstów, ale stwierdziłam, że wygodniej będzie dodać jedną notkę już dzisiaj, niż kazać wam dłużej czekać, aż wreszcie opiszę wszystko co chcę. Co mnie jednak zdziwiło – pojawiły są pierwsze zarysy listy na lato O___o Szybko się z tym uwinęli w tym roku…
No to co mamy tym razem na tapecie? Devil Survivor 2 The Animation, Karneval oraz RDG: Red Data Girl. Niektóre wrażenia są oparte na jednym, a niektóre na dwóch odcinkach – w zależności ile zdążyłam do tej pory obejrzeć ;)
Devil Survivor 2 The Animation – Odcinki 01-02
OPIS: Tajemniczy najeźdźcy zwani Septentrionami pojawili się nagle w Japonii, w pewną niedzielę rozpoczynając swój atak na kraj. By móc im odpowiedzieć pięknym za nadobne, bohaterowie Devil Survivor 2 podpisują pakt z demonem, aby stać się Trzynastoma Posłańcami Diabła. Septentrioni ukazują się co najmniej raz na dzień – limit czasu, w którym muszą zostać pokonani, to siedem dni…
OPINIA: Anime na postawie gry na Nintendo DSa. Powyższy opis jest dość ogólny – w skrócie: dwójka przyjaciół znajduje nietypową stronę internetową, gdzie teoretycznie można zobaczyć filmiki pokazujące własną śmierć. Oczywiście uważają to za niezły dowcip, toteż postanawiają się tam zarejestrować – zabawa kończy się w momencie, gdy katastrofa kolejowa, którą kilka minut wcześniej obejrzeli na ekranach swoich komórek, ma miejsce tuż przed ich oczyma. Cudem tak Hibikiemu jak i Daichiemu oraz przypadkowej uczennicy Io, udaje się przeżyć wypadek, zaś kolejne wydarzenia wrzucają ich w świat tajemniczych organizacji, nierealnych potworów i tajnych rządowych przedsięwzięć. Może zasada “nastolatek ratuje świat” zbyt odkrywcza nie jest, ale póki co wygląda w DS2 dobrze. Myślę, że duża zasługa w tym głównego bohatera z głową na karku – Hiroshi Kamiya użycza tym razem głos postaci szybko myślącej i ogarniętej. Tym samym fajnie prezentuje się kontrast z jego trochę strachliwym i roztrzepanym przyjacielem voice’owanym przez Nobuhiko Okamoto. Widząc też w drugim odcinku przypuszczalnego antagonistę z białymi włosami (do tego jego seiyuu to Takahiro Sakurai), skojarzenie z Psycho-Passem nasuwa się samo. Czy jednak czeka nas ostateczna rozgrywka niczym Kougai vs. Makishima, przekonamy się później. Nastrój pierwszego odcinka odrobinę skojarzył mi się z Durararą! :) Komórka jako urządzenie do przywoływania demonów? Tego jeszcze nie było, ale sam motyw telefonu jako jakiejś formy narzędzia o paranormalnych funkcjach to nie pierwszyzna. Podoba mi się kreska, animacje też wyglądają ładnie, ale są niestety powielane – np. scena przywołania Byakko wygląda identycznie tak w pierwszym jak i drugim odcinku. Kolorystyka wybrała sobie za przewodnika barwy stonowane, ciemne, co jest dobrym posunięciem, bo nieźle buduje klimat. Zdecydowanie czekam na dalszy rozwój wypadków [w międzyczasie szukając ROMów i emulatora DSa ;D] – mamy już team, więc do dzieła, trza pokonać kosmitów~!
WSTĘPNA OCENA: 7+
Karneval – Odcinek 01
OPIS: Nai poszukuje ważnej dla niego osoby, za jedyną wskazówkę mając dawno porzuconą bransoletkę. Gareki to kieszonkowiec, który dzięki kradzieży jakoś wiąże koniec z końcem. Dwójka ta spotyka się w dziwnej posiadłości, gdzie zostają wrobieni w przestępstwo, co sprawia, że lądują na celowniku wojskowej agencji bezpieczeństwa jako poszukiwani kryminaliści. W tym właśnie momencie, kiedy Nai i Gareki znajdują się w na pozór beznadziejnej sytuacji, na ich drodze staje najpotężniejsza w kraju agencja obrony – “Cyrk”!!
OPINIA: Shoujo akcji – muszę przyznać, że ostatnio taka wariacja gatunkowa zrobiła się całkiem popularna. Nie jest to bynajmniej zła tendencja – szojce wychodzące z konwencji “szkolna komedia romantyczna”, to dla mnie tylko więcej powodów do radości. Z tego jednak co słyszałam od znajomych czytających mangę, nie ma raczej co liczyć na wątki miłosne (ważne! To NIE JEST reverse harem) – nacisk położono przede wszystkim na bromance (zaszufladkowana przez otoczenie jako male-friendship-fan, nie narzekam ^^ …pewnie zacznę, jeśli przypałęta się tu yaoistyczny fandom <ech>). Muzyka i klimat od razu przywołują w widzu skojarzenia z Alicją w Krainie Czarów – absolutnie nienawidzę tej bajki, a jest to dość popularny motyw pojawiający się co jakiś czas w kolejnych anime. Niektórym się udaje przerobić go w coś cudownego (Pandora Hearts) inne tylko irytują (Heart no Kuni no Alice) – Karneval póki co wydaje się stać na pierwszej ścieżce, ale też jeszcze jesteśmy 12 odcinków w tył przed wystawianiem ostatecznych sądów. Grafika wygląda prześlicznie – góra przystojniaków to prawdziwe eye-candy dla damskiej widowni, a tła są pełne żywych barw. Jak już jesteśmy przy bohaterach – Nai to nieogarnięta, nieznająca świata sierota, mogłoby się wydawać – zły wybór na protagonistę. Sytuację ratuje Gareki – bystry i szybko myślący złodziej. Jako deuteragonista zapewnia balans i wycisza w oglądającym chęć zamordowania biało-włosego ;] Powyższe anime to także duchowy następca K – widzieliście listę seiyuu? Gwiazda gwiazdą pogania! ^^ MaMi dostał rolę blondasa, który już po plakacie wyglądał mi na Tamakiego (Ouran) – czy mnie to dziwi? XD Magia, tajemne organizacje, magia, podejrzane postacie, magia, zakręcona fabuła (choć pierwszy ep nie jest jeszcze szczególnie zachwycający pod tym względem, ale liczę, że się rozwinie)… czy wspominałam już o magii? :) Naprawdę polecam jako pięknie narysowaną, sympatyczną serię z fajnymi bohaterami ^^ Nie mogę się doczekać openingu od GRANRODEO~! (będzie w drugim odcinku)
WSTĘPNA OCENA: -8
RDG: Red Data Girl – Odcinki 01-02
OPIS: Fantasy w wydaniu współczesnym, oparte na japońskich legendach szintoistycznych. Izumiko Suzuhara to nieśmiała 15-latka wychowana w świątyni głęboko w górach Kumano, do tego niszczy wszelkie urządzenia elektryczna jakich się dotknie. Kiedy rozmyśla nad przeprowadzeniem się z gór do miasta, jej opiekun, Yukimasa Sagara, radzi jej by postarała się o przyjęcie do pewnego liceum w Tokio, przy okazji wysyłając z nią swojego syna (wcześniej wymuszając na nim obietnicę, że będzie służył dziewczynie aż po koniec swych dni). Miyuki i Izumiko nie są ze sobą zbyt blisko, jednak zaczyna się to zmieniać w skutek strasznego wypadku na ich szkolnej wycieczce. Dziewczyna dowiaduje jaką przyszłość zgotował jej los – jest ona ostatnią reprezentantką bogini Himegami, zaś Miyuki okazuje się być jej przeznaczonym strażnikiem.
OPINIA: Na wielką korzyść RDG podziałał drugi odcinek – gdyby nie on, ocena definitywnie byłaby niższa. Prawda niestety jest taka, że start anime zaliczyło dość słaby – ot, widzimy dziewczę, które jest kolejną panną z serii “ofiara-losu”. Śledzimy jej normalne szkolne życie… moment. Może nie do końca “normalne”, co jest sporym plusem – wtedy zainteresowanie widza niezdarną bohaterką lekko wzrasta. No bo kto ma wizje sali informatycznej zalewanej wodą, a potem jak gdyby nigdy nic rozmawia sobie przed kompa z mieszkającym gdzieś daleko ojcem – zaznaczmy – nie korzystając przy tym z żadnych komunikatorów? Jednak tak naprawdę sympatię widza (a przynajmniej jakiś stopień tolerancji) Izumiko zyskuje sobie dopiero w drugim epizodzie – okazuje się wtedy, że nie do końca jest taką wystrachaną sierotką i jeśli trzeba, potrafi w miarę normalnie z ludźmi rozmawiać – w tym przypadku za “ludzia” traktujemy Miyukiego ;) Chłopaka, który został znienawidzony przez fandom i okrzyknięty dupkiem jak tylko się pojawił. Jak dla mnie jest całkiem ciekawym dupkiem :P Nie wiem dlaczego wszyscy się wyzłośliwiają na jego zachowanie – gdyby mnie nagle rodziciel kazał pakować manatki, zostawić swoją szkołę, przyjaciół, praktycznie całe życie i zostać sługą jakiejś jałowej dziewczyny, której przy okazji od dziecka nie lubiłam… myślę, że miałabym podobne nastawienie co nasz bohater tak do niej, jak i do szanownego tatusia. Oczywiście wiadomo, że tak będzie tylko na początku, bo nad Red Data Girl można by było praktycznie powiesić neon z napisem “Związek “from-hate-to-love”? Prosimy w tą stronę!” :) Osobiście lubię ten stereotyp, bo daje jakieś podstawy pod character development ^^ Paranormalny motyw, który prezentuje seria, to krok dobrą stronę – zwyczajny szkolny dramat na tym podłożu mógłby zanudzić, zaś tutaj mamy jeszcze do czynienia z demonami, duchami, reinkarnacjami boginek i innym shintoistycznym tałatajstwem. Nastrój buduje w oglądającym przyjemne napięcie, a wątki wydające się zahaczać o jakieś większe rodzinne tajemnice potrafią wciągnąć. Grafika prezentuje nam śliczne tła, bardzo delikatne kolory i sympatyczny design postaci – nic niezwykłego (no i okulary Izu jakoś mi dziwnie burzą proporcje jej twarzy), ale nie przeszkadza w oglądaniu. W anime wystąpi sporo znanych seiyuu, miło też znów usłyszeć Koukiego Uchiyame choć Zetsuen już się skończył (jednak bynajmniej nie jest tu stoikiem ala Yoshino :]). Co mnie jednak irytuje to te głupie preairy! Teraz, jak już można mnie uznać za “wkręconą”, powstrzymywanie się przed rzuceniem na nie okiem będzie istną próbą silnej woli :D
WSTĘPNA OCENA: 7
Cheers~! :*
Filed under: Anime, Pierwsze Wrażenie Tagged: 2013, Anime, Devil Survivor 2 The Animation, Karneval, odcinek, opis, Pierwsze Wrażenie, RDG: Red Data Girl, wiosna
